8 sprawdzonych sposobów na walkę z brakiem energii

8 sprawdzonych sposobów na walkę z brakiem energii

Moje drogie! Dzisiaj moje sprawdzone sposoby na walkę z brakiem energii. Nie wybrałam tego tematu przypadkowo!  Za nami długa zima (naszczęście jesteśmy o krok od wiosny)  i wiem, że wiele z nas już ma swoje zapasy energii na wyczerpaniu.  Problem ten niestety jest mi bardzo dobrze znany. Bardzo wcześnie rano wstaję, długo i dużo pracuję, a i obowiązków w domu jakby nie ubywa . Jakby tego było mało, kilka miesięcy temu dopadła mnie anemia więc jak można się domyśleć, z energią i zapałem do działania bywa u mnie dosyć słabo.

Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że nie o kawie dzisiaj będzie bo ja kawy nie pijam! Żałuję bardzo bo pewnie nie raz mała filiżanka uratowałaby mi życie. Ale kawy  nie lubię i już raczej nie polubię. Sam zapach działa na mnie drażniąco, o smaku nie wspomnę.  Tak więc sytuacja zmusiła mnie  do poeksperymentowania z różnymi sposobami  podnoszenia poziomu energii w inny, naturalny sposób. I zobaczcie co sama odkryłam i mogę wam teraz polecić:

1. Sen lekiem na całe zło

Prawda stara jak świat. Chcemy czy nie, sen jest dla nas bardzo ważny i bez niego nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Nie bez powodu przesypiamy jedną trzecią naszego życia. Optymalna ilość snu dla mnie to 8 godzin ale każdy jest inny. Jedno jest pewne- niewyspani nie jesteśmy w stanie dać z siebie wiele w ciągu dnia więc warto zadbać o ten niezwykle ważny aspekt. Tak więc: spać, spać i jeszcze raz spać!

2. Aromateriapia czyli  zapachy z mocą

Zapachy mają tę moc oddziaływania na nas w niezwykły sposób. Dla tych potrzebujących zastrzyku energii po długim, wyczerpującym dniu aromaterapia olejkami eterycznymi bedzie jak znalazł. Polecane przez ekspertów zapachy to głównie cytrusy. Olejek z grejfruta zdaje się być tym najczęściej stosowanym w odświeżająco-energetyzujących zapachach. Dodatkowo pomaga pozbyc się depresji, migreny i bólu głowy. Warto więc mieć go w zasięgu ręki.

Olejek z grejfruta można połączyć z olejkiem geraniowym. Jest on nieco bardziej słodki i silniejszy ale ma równie silne działanie energetyzujące. Poza tymi dwoma eksperci polecają również olejek cytronellowy i dobrze wielu znany olejek cynamonowy. Olejek cytronellowy to bardzo intensywny, świeży zapach i  nadaje się głównie do stosowania w pomieszczeniach. Oprócz zdolności podnoszenia poziomu naszej energii, ma właściwości pomagające walczyć z apatią, depresją, stanami lękowymi i napięciem nerwowym.  Olejek cynamonowy z kolei pomoże nam zwalczyć zmęczenie,  brak koncentracji a nawet przeziębienie!

Mam nadzieję, że przekonałam was, że olejki eteryczne to fajna alternatywa dla napojów naszpikowanych kofeiną. Takie zdrowe zapachy naprawdę potrafią dodać nam energii i poprawić samopoczucie. Warto spróbować!

3. Ćwiczenia

Mogłoby się czasem wydawać, że jest to ostatnia rzecz, o której pomyślelibyśmy w walce z brakiem energii (ja tak mam często muszę przyznać). Okazuję się jednak, że jak już się zmusimy do choć odrobiny wysiłku fizycznego szybko przekonujemy się, że to naprawdę działa! Zamiast czuć wyczerpanie i mega zmęczenie, jest wręcz przeciwnie. We mnie wstepują jakby nowe pokłady energii i znowu mam ochotę do działania. A to wszystko za sprawą endorfin, które nasz organizm wydziela podczas wysiłku fizycznego. 15 min ćwiczeń i znowu jesteśmy naładowani pozytywną energią niczym małe króliczki Duracel. No prawie…

 

4.  Alkohol?

No niestety nie. Wszystko wskazuje na to, że w walce z brakiem energii powinniśmy zapomnieć o alkoholu (no dobra- ograniczyć!). Alkohol nie jest naszym sprzymierzeńcem w tej kwestii, ma zły wpływ na nasz sen i w rezultacie zamiast dodawać nam skrzydeł, ciągnie nasze zasoby energii mocno w dół. A może tak w ramach eksperymentu zrezygnować z niego na najbliższe 4 tygodnie? Jacyś chętni podjąć się wyzwania?

5. Odpowiednia dieta

Chyba najważniejszy punkt na mojej liście. Jeśli macie tak jak ja problemy z ciągłym zmęczeniem powinniście się w pierwszej kolejności przyjrzeć swojej diecie. Jestem pewna, że tak jak w moim przypadku pewne produkty w waszych szafkach można by zastapić tymi o właściwościach dodających nam energii. Ja biały ryż zastąpiłam  brązowym. Zrezygnowałam też z czekolady na rzecz bananów. Wzbogaciłam swoją dietę też  zielonymi warzywami liściastymi. Ale to tylko początek. Jest cała masa produktów, które porafią dodać energii i sprawić, że dużo dłużej nasz organizm bedzie w stanie funkcjonować na wysokich obrotach.

6. Masaż uszu

Ja wiem jak to brzmi ale sprawdziłam i naprawdę działa! Jest to bardzo częsta praktyka wykorzystywana w chińskiej medycynie. Rewelacyjnie uwalnia napięcie zgromadzone w organiźmie i stymuluje pracę mózgu. Ucho jest pełne zakończeń nerwowych i przez odpowiednią stymulację możemy wpłynać na nasz stan zdrowia i ogólnego samopoczucia. Jest wiele technik taiego masażu, więc jeśli was to zaintrygowało zachęcam do wgłębienia się w temat. Kilka minut masażu zdecydowanie może pomóc przetrwać dłużące godziny się w pracy.

 

7. Woda

W walce z brakiem energii, odpowiednie nawodnienie naszego organizmu jest kluczowe. Ja muszę przyznać, że mam z piciem wody mały kłopot. Nie wiem czemu non stop o tym zapominam, zwłaszcza będąc w pracy. Był czas, że musiałam ustawiać w telefonie przypomnienia, żeby uzupełnić swoją szklankę na biurku. Ten mały eksperyment przekonał mnie, że  ilość wypijanej przez ze mnie wody ma naprawdę duży związek z moim poziomem energii.

8. Słońce

Zdecydowanie najprzyjemniejszy sposób walki z brakiem energii to kąpiel słoneczna. I nie koniecznie mowa tu o leżeniu plackiem na plaży. Tu gdzie mieszkam raczej i tak nie ma na to szans i mimo że mieszkamy nad morzem, okazji do opalania wielu nie ma. Dla mnie chociaż 15 minutowy spacer potrafi zdziałać cuda i dodać mi energii na cały dzień. Jak to możliwe? Wszystko dzięki witaminie D3, którą wytwarzamy gdy nasza skóra jest eksponowana na działanie promieni słonecznych. Nie będe się rozpisywać o zbawiennym działaniu witaminy D3, bo powstałby prawdziwy esej. Niestety aż 70% z nas cierpi na jej niedobór. Nic dziwnego więc, że miesiące jesienno-zimowe w szczególności dają nam się we znaki i mamy kłopot z utrzymaniem wysokiego poziomu energii w naszym organiźmie. W okresie, gdzie nie możemy liczyć na słońce jako główne źródło witaminy D3, warto do naszej walki z brakiem energii włączyć produkty takie jak tłuste ryby, jaja, wątroba, wzbogacone płatki zbożowe czy w ostateczności suplementy.

 

I to by było tyle, a raczej aż tyle! Sami widzicie, że nie zawsze trzeba ratować się kofeiną. Są skuteczniejsze i lepsze dla naszego zdrowia metody, które możemy wdrążyć w życie. Mam nadzieję, że ten artykuł zachęcił choć część z was do zmiany swoich nawyków, a niektórym podpowiedział, co robić gdy już sił brak…  Jak wy radzicie sobie z brakiem energii? Polegacie na filiżance lub dwóch mocnej kawy, czy też szukacie innych rozwiązań?

 

Moi drodzy! Ogromną radość sprawia mi pisanie dla was. Jeśli ten post Wam się spodobał, bardzo proszę o udostepnienie go, komentarz pod wpisem lub po prostu polubienie. Będzie mi bardzo miło wiedzieć,że moja praca jest przez was doceniana i napewno zmotywuje mnie do dalszej pracy na blogu :-) Buziaczki dla was! Ania

 

Komentarzy: 8

  1. Kuźnia home
    20 marca 2017 / 5:51 PM

    Super teksty. Na pewno będę częściej . Masz z tym 100% racje. Kuzniahome.blogspot.com pozdrawiam

    • Ania
      Autor
      20 marca 2017 / 8:22 PM

      Dziękuje Ci bardzo 🙂

  2. 18 marca 2017 / 9:50 AM

    Dodałbym jeszcze herbatki ziołowe do tego zestawu 🙂

    • Ania
      Autor
      18 marca 2017 / 1:15 PM

      O tak! Herbatki ziołowe jak najbardziej!

  3. 12 lutego 2017 / 7:02 PM

    Świetny post, w 100% się z Tobą zgadzam!

    • Ania
      Autor
      12 lutego 2017 / 7:14 PM

      Dziękuję bardzo 🙂

  4. Blanka
    11 lutego 2017 / 12:21 PM

    Mnie akurat aromaterapia nie pomaga,uczulona jestem na wszelkie zapachy,a o olejkach eterycznych juz ani nie wspomnę.O masazu uszu nie słyszłam,muszę spróbować.|Z piciem wody tez mam problem,ale to akurat do naprawienia.Za to słońca to u mnie ani na receptę nawet latem a co dopiero zimą!Od kawy mnie “odrzuca” więc cięzko u mnie z dostarczeniem sobie energii….pozdrawiam 🙂

    • Ania
      Autor
      11 lutego 2017 / 2:54 PM

      Hej Blanko! Niestety pogoda w UK napewno nie pomaga a w Twoich rejonach to już wogóle. Ja ratuję się najczęściej odpowiednią dietą i ćwiczeniami, choć łatwe to nie jest. Czasem ciężko się zmobilizować ale warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *