Czego tak naprawdę pragną kobiety w Walentynki?

2 lutego 2017
Czego pragną kobiety w Walentynki

Walentynki…….. Święto celebrowane tak naprawdę już od średniowiecza. Oczywiście z różną intensywnością w różnych zakątkach świata ale jednak! Jedni obchodzą, drudzy  ignorują.  Ja przyznam , że nie należę do ludzi Walentynki bagatelizujących. Owszem, może jest trochę przesady w tym że w niektórych krajach  ( właczając Wielką Brytanię ) Walentynki obchodzi się z większą pompą niż Wielkanoc ale generalnie uważam, że jest to fajna okazja  do spędzenia miłego czasu z osobą dla nas ważną i wyjątkową. A obok okazji obojętnie się nie przechodzi – zupełnie jak obok poświątecznych wyprzedarzy! Tak więc- dlaczego nie!?

I tak właśnie Walentynki to dla nas czas romantycznych kolacji, wieczorów przy winie i prezentów! Ale czego tak naprawdę pragną kobiety w Walentynki? I czy faceci mają jakiekolwiek pojęcie o tym na co my tak naprawdę skrycie liczymy?

Moje osobiste zdanie jest takie, że dopóki im tego wprost nie powiemy (prosto, bez komplikacji i podtekstów)  to NIE!  Zdają się to potwierdzać  badania przeprowadzone przez Brytyjską Fundację Serca. 9% ankietowanych panów było przekonanych, że komplet seksownej bielizny to strzał w dziesiątkę podczas gdy tylko 1% pań potwierdziła ich przypuszczenia. Najbardziej rozbawiło mnie jednak te 3% święcie przekonanych że ich kobiety najbardziej docenią ich poświęcenie w postaci nieoglądania w ten wieczór piłki nożnej w telewizji….Litości!  Jak możemy się domyslić, żadna z ankietowanych pań nie wpadła na taką ani zbliżoną odpowiedź….

No więc czego tak naprawde pragną kobiety w walentynki? 87% kobiet zbadanch w powyższej ankiecie najbardziej pragnie wieczoru wypełnionego czułymi gestami, i romantycznymi uniesieniami ale prawda jest taka, że na pytanie czego pragną kobiety w Walentynki chyba nie ma jednej, prostej odpowiedzi.

Moje marzenia co do tegorocznych Walentynek są dosyć skromne. To długa kąpiel w wannie z pianą, bez atakujących mnie gumowych kaczuszek z każdej możliwej strony i cisza! O tak! Cisza mi się bardzo marzy. Cisza i spokój. A jeśli wieczór miałby się zakończyć lampką wina w towarzystwie mojego męża wyjątkowo tym razem  nie zmęczonego to już wogóle byłoby perfekt! Szanse są małe więc mam też plan B. Obejmuje on już też i naszego małego człowieczka razem z całym zestawem kredek, misiów i Play Doh ale myślę, że też będzie fajnie. Bo Walentynki to wkońcu nie tylko czas dla naszych drugich połówek ale dla wszystkich których bardzo kochamy. Myśl o super relaksującej kąpieli i romantycznym wieczorze z mężem jest bardzo kusząca ale znając siebie i tak nie byłabym w pełni zadowolona bo brakowałoby mi Mai. Naszczęście  o 19.30 zazwyczaj już smacznie śpi więc plan A może chociaż w części uda się zrealizować.

Te z nas które mają jednak szansę na Walentynki sam na sam, mają przeróżne wymagania i pragnienia. Trzeba przyznać, że sprawa nie jest łatwa dla naszych panów. Nie są zbyt dobrzy w czytaniu między wierszami, więc jeśli nie wyłożymy kawy na ławę, zostną skazani na własną wyobraźnię, a tu tez jak wiemy różnie bywa….

Tak więc czego naprawdę pragną kobiety w Walentynki? Spytałam ostatnio kilka swoich najbliższych koleżanek i oto co wyszło:

Kwiaty, kwiatki, kwiatuszki

Nie wiem czy można tak naprawdę zakwalifikować bukiet kwiatów jako jedno z naszych walentynkowych pragnień. Wychodzi na to, że kwiatki (albo chociaż jeden ale koniecznie czerwony), to rzecz oczywista. Kwiatek ma być i kropka. Na nieszczęście jednak dla naszych panów, jest to tylko taka gra wstępna i potem czekamy na „właściwe” prezenty.

 

Obiad / kolacja/ jakikolwiek posiłek

Dzień wolny od stania w garach jest na wagę złota! I co ważne- nie koniecznie oczekujemy wystawnej kolacji w drogiej restauracji. Często taka opcja nie wchodzi w grę czy to ze względów finansowych czy tak jak u nas- z braku opieki zastepczej dla naszej małej córeczki. W takim przypadku wystarczy, że zostaniemy zwolnione z obowiązku przygotowania obiadu dla siebie i wszystkich innych domowników i jesteśmy w siódmym niebie! Także panowie- jeśli chcecie zrobić walentynkowy prezent swoim kobietom, zróbcie obiad lub kolajcję sami! I błagam- bez pytań typu gdzie ziemniaki i gdzie trzymamy bułkę tartą bo czar pryśnie.

Czego pragną kobiety w walentynki

Masaż

Okazuje się, że właśnie masaż nam się marzy! Nie koniecznie w profesjonalnym salonie masażu czy SPA. Może byż i taki wykonany samodzielnie.  Aby jednak silne, męskie dłonie naszych ukochanych nie sprawiły nam więcej szkody niż pożytku zalecam ostrożność i kilka szybkich tutoriali na YouTube przed.  Dobrze wykonany masaż może stanowić rewelacyjny początek (albo i koniec) naszego walentynkowego wieczoru.

 

Wieczór, wino, rozmowa

Wiem wiem- banalne! Ale takie musi czasem być. Każdego dnia żyjemy w biegu, ciągle się gdzieś spieszymy. Wieczorami zazwyczaj kończymy z pilotem na kanapie i nie żadko z telefonem czy tabletem w drugim ręku przeglądając Facebooka. Jak już obejrzymy ten film czy serial w telewizji, przemyślimy listę zakupów i co na obiad nastepnego dnia jesteśmy zwykle zbyt zmęczeni żeby cokolwiek więcej z siebie wykrzesać. Walentynki to idealny pretekst żeby zwolnić i zająć się po prostu sobą nawzajem. Idealna okazja, żeby napić się odrobinę (albo więcej) dobrego wina i po prostu porozmawiać. Powspominać stare dobre czasy i początki  wspólnej przygody. Lubię Walentynki bo sprzyjają takim właśnie wieczorom kiedy to można spojrzeć na siebie tak jak kiedyś i znowu zobaczyc to szczęście które mamy, a które nie zawsze dostrzegamy na co dzień? Pisałam w zeszłym roku o rewelacyjnej grze planszowej dla par i o tym że jest to dobry plan na długie jesienne wieczory. Myślę sobie, że  z pewnością sprawdzi się też w walentynki.

Małe co nieco

Skłamałabym, gdybym napisała, że żadna z moich „ankietowanych” nie wymieniła jakiegoś mniejszego lub większego, ładnie zapakowanego prezenciku otrzymanego w walentynkowy wieczór.  Jedne z nas marzą o chociażby czekoladkach, a drugie oczekują kolejnej buteleczki ukochanych perfum czy biżuterii. Nie oszukujmy się- nowa zawieszka Pandory zawsze zostanie miło przyjęta. Każdy nawet najmniejszy upominek potrafi podnieść temperaturę naszych uczuć.

No więć czego tak naprawdę pragną kobiety w Walentynki? Nie wiem! Każda ma inne pragnienia i chyba kluczem do sukcesu jest znajomość naszych partnerów, ich upodobań i oczekiwań.  Co mnie cieszy to fakt, że żadna z moich ankietowanych koleżanek nie wymieniła  prezentu jako najważniejszego punktu na swojej liście życzeń. Nie jest to więc dla nich najważniejsze. Zdecydowanie bardziej preferujemy po prostu wpólnie miło spędzony czas. Coraz więcej z nas bardziej też ceni sobie same starania naszych facetów  i o wiele bardziejj potrafimy docenić ich dobre intencję. I tak trzymać! A panowie do dzieła!

Jeśli jest coś, co waszym zdaniem pominęłam lub chcielibyście zaproponować konkterne plany na ten specjalny wieczór,  to bardzo chętnie poczytam! Buziaki

Ania

 

 

UdostępnijShare on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0

Zobacz także

3 komentarze

Dystyngowana Panna 12 lutego 2017 at 9:54 PM

Zgadzam się z przedmówczynią. Każdy dzień powinien być naszym wspólnym świętem,prywatnymi walentynkami. Swego czasu również pragnęłam kwiatków,bukiecików,ale teraz jakoś mi przeszło; pozwalam się wykazać mojemu lubemu,a nie z góry mu narzucać,że chcę to czy to. Jeśli zapomni to trudno, nic mi się nie stanie,a następnym razem się zreflektuje 😛 Ale dłuuuuga kąpiel jest planem idealnym .

Reply
Sylwia Kuba 12 lutego 2017 at 11:10 AM

Oj Walentynki. Ja nawet z ukochanym ich nie spędzę 🙁 jadę do mamy bo mam bliżej do miasta, a 14.02 o 14.00 zaczynam pierwsza jazdę w samochodzie nauki jazdy hehe., a misiek mój pracuje 🙁
Ale wszystko da się nadrobić 😉 każdy dzień powinien być dla Nas wyjątkowy, a nie tylko w walentynki.
Buziaki Kochana

Reply
Ania 12 lutego 2017 at 11:17 AM

Sylwia, pierwsza lekcja nauki jazdy w Walentynki to super pomysł! Dobrze, że się zdecydowałaś! Pozdrawiam

Reply

Leave a Comment