Krem przeciwsłoneczny do twarzy Bioderma Photoderm Max SPF 50+ RECENZJA

17 kwietnia 2017

Nie wiem jak tam u was z pogodą ale u mnie jest cudnie! Jest ciepło, słonko świeci, ptaszki śpiewają, pierwsze tulipany kwitną w ogródku. I byłoby wprost idealnie gdyby nie ta odwieczna udręka z przebarwieniami na twarzy. Oj tęsknie za czasami kiedy to można było bezkarnie wylegiwać się na słonku ( tak mi sie wtedy przyjamniej wydawało) . Teraz niestety dobre czasy się skończyły i przed słońcem muszę się chować!  I to dosłownie! Ciężko jednak mieszkając nad morzem wytrwać w postanowieniu więc zazwyczaj muszę polegać na kapeluszu i to najlepiej takim z gigantycznym rondem, spod którego nawet czubka nosa nie widać. No i oczywiście krem przeciwsłoneczny z mega wysokim filtrem to podstawa!

Kremy ochronne muszę stosować przez cały rok. Niestety nie mam szans na nawet najkrótsze rozstanie z nimi. Głównie za sprawą przebarwień, ale też marzę o gładkiej, pozbawionej zmarszczek buzi najdłużej jak tylko to możliwe. Do tej pory ciężko mi było znaleźć krem przeciwsłoneczny do twarzy, który w 100 procentach by mi odpowiadał. Zazwyczaj,  po każdym świecę się jak latarnia morska i większość z nich zatyka straszliwie pory. Nie wspomnę już o problemach z aplikacją makijażu po tylu warstwach przeróżnych mazideł. Uwieżcie mi- gdyby nie moje silne uzależnienie od kosmetyków i malowania się, już bym to pewnie zarzuciła w cholerę.

Ale uwaga dziewczyny- jest nadzieja! Bo oto,  całkiem niedawno, chyba nareszcie znalazłam ten jeden jedyny, który wkońcu spełnia moje oczekiwania! A mowa o kremie ochronnym marki Bioderma – Photoderm Max  Aquafluid  SPF 50+ Dry Touch (Suchy dotyk)

krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50

Tradycyjnie zacznijmy od kilku podstawowych informacji:

Krem przeciwsłoneczny do twarzy Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50+ dry touch (suchy dotyk)

Cena: £13.00 (UK), od 41.00 zł do 62.00 zł. (PL), do nabycia na przykład TUTAJ

Opakowanie: Tubka

Pojemność:40 ml

Zapach:bezzapachowy

Konsystencja: bardzo lekka, wodnista

Dodatkowe informacje: wodoodporny, fotostabilny, hipoalergiczny, bez parabenów

Co nam obiecuje producent?

Krem przeciwsłoneczny Biodermy ma zapewnić naszej skórze maksymalną ochronę przed słońcem, jak również chronić DNA komórek naszego naskórka. Idealny do stosownia w każdej sytuacji gdzie nasza skóra jest narażona na duży, bezpośredni kontakt z promieniami słonecznymi.

Dzięki lekkej formule, krem ma nie zapychać naszych porów i być łatwy i przyjemny w aplikacji. Produkt odpowiedni dla każdego typu cery, nawet dla kobiet z tłustą czy wrażliwą cerą. Nie pozostawia tłustego filtra na naszych twarzach, zapewnia matowe wykończenie, pozostawia skórę aksamitną w dotyku, nie świecącą się.

krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50

Moja opinia

Tak naprawdę ciężko mi nie pisać o tym kremie w samych superlatywach. Mogłabym się przyczepić konsystencji, która jest naprawdę baaardzo rzadka, wręcz wodnista. Z początku wydaję się, że może to utrudniać aplikację ale nic bardziej mylnego. Tubka jest zakończona wąskim i dosyć długim dziubkiem co bardzo pomaga przy tak rzadkim kremie, a sam krem idealnie rozprowadza się na twarzy. Jego konsystencja więc okazuję się dużym plusem.

Jest to jeden z tych kremów po których nie muszę myć rąk aby przystąpić do dalszych etapów pielęgnacji mojej skóry. Faktycznie, krem nawet po nałożeniu solidnej ilości, nie zostawia tłustego filtra ani na twarzy ani na rękach i szybko się wchłania. Skóra jest matowa i miła w dotyku. Krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Aquafluid zdecydowanie jest daleki od pozostawienia na naszych twarzach białej maski. Chwilę po zaaplikowaniu, krem po prostu znika.

Ja nakładam ten krem na uprzednio nałożoną wartwę kremu nawilżającego Clarins ( pisałam o nim TUTAJ ), i mimo to nie mam problemu ani z rozprowadzeniem go ani z aplikacją makijażu. Nie ma typowych problemów z rolującym się podkładem ani żadnych tego typu historii.

Producent zaleca ponowną aplikacje mniej więcej co dwie godziny. Myślę, że siedząc w biurze, nie ma aż takiej konieczności ale przyznam, że ostatnio pokusiłam się nawet o reaplikcje Biodermy w ciągu dnia (na makijaż ) i tragedii też nie było! Nie wyobrażam sobie zrobienia czegoś takiego z kremami, które stosowałam w przeszłości z tak wysokim filtrem. Już widzę, że krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Aquafluid przypadnie mi jeszcze bardziej do gustu w sezonie letnim, gdzie bez dodatkowych aplikacji w ciągu dnia już się nie obędzie.

krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50

krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50

Tak czy nie?

Ja jestem zdecydowanie na TAK. Odpowiada mi ten krem praktycznie pod każdym względem. Krem jest wydajny, rewelacyjnie zachowuje się na mojej skórze. Jest w dobrej, nie wygórowanej cenie, a jego stosowanie to sama przyjemność. Krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Aquafluid Max sprawił, że wkońcu stosowanie kremów ochronnych z wyskoim filtrem nie kojarzy mi się z udręką i świecącym się nosem i czołem.

Jestem pewna, że Biorerma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 + bedzie mi towarzyszyć przez cały sezon letni i nie tylko. Przykładam dużą wagę do dbałości o swoją cerę. A zadbana cera to z pewnościa nie cera spalona słońcem! Polecam wszystkim tym chcącym zachować młodą, jędrną zdrową cerę jak najdłużej i uniknąć przebarwień posłonecznych.

krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50 krem przeciwsłoneczny Bioderma Photoderm Max Aquafluid SPF 50

Jeśli i wam udało się trafić na jakiś rewelacyjny krem przeciwsłoneczny do twarzy to koniecznie dajcie znać! Chętnie przetestuję!

UdostępnijShare on Facebook39Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest3

Zobacz także

2 komentarze

Renata 24 maja 2017 at 10:48 AM

Takie matowe kremy z filtrem sa przeze mnie poszukiwane. do tej pory jestem zadowolona z Vichy i ciągle go kupuje. ostatnio próbowałam również bielendy.

Reply
Ania 24 maja 2017 at 1:41 PM

Nie próbowalam jeszcze Vichy. Ostatnio wpadlam na fajna baze pod makijaz z SPF 50 i mam zamiar sprobowac. Super byloby gdyby okazala sie dobra- jeden kosmetyk do aplikacji mniej 🙂

Reply

Leave a Comment