Lakiery hybrydowe Semilac, NeoNail i Provocater- który wybrać?

2 listopada 2017
Lakiery hybrydowe

Moja przygoda z lakierami hybrydowymi rozpoczęła się prawie rok temu wraz z zestawem startowym Semilac (zobacz TUTAJ). Od tamtej pory lakiery hybrydowe na stałe zagościły w moim domu, a kolekcja małych, czarnych buteleczek regularnie wzbogaca się o nowe egzemplarze. Ostrzegam was dziewczyny- od tego naprawdę można się uzależnić! Czarnych buteleczek zdaje się nie być dość, ale dzięki temu mogę wam teraz przybliżyć marki, z którymi zetknęłam się w ciągu ostatniego roku. Przetestowałam lakiery hybrydowe Indigo, Semilac, NeoNail i Provocater, ale jako że trzy ostatnie marki dane mi było poznać najlepiej, to o nich będzie dzisiejszy wpis.

Lakiery hybrydowe

 

Lakiery hybrydowe Semilac

Lakiery hybrydowe Semilac znają już chyba wszyscy. To na nie właśnie zdecydowałam się, kiedy zaczęła się moja przygoda z manicure hybrydowym. Była to marka już wtedy bardzo dobrze znana i ceniona za bardzo dobrą jakość swoich produktów. Czy to był dobry wybór? Zdecydowanie tak! Chyba nie mogłam trafić lepiej. Lakiery hybrydowe Semilac ucieleśniły wszystkie nadzieje, jakie pokładałam w manicure hybrydowym- niesamowitą trwałość, piękny połysk i szeroką gamę kolorystyczną.

Lakiery hybrydowe Semilac

Cena: 29,00 zł.
Pojemność: 7 ml.
Ważność lakieru od otwarcia: 12 miesięcy

Lakiery hybrydowe Semilac Lakiery hybrydowe Semilac

Semilac uwielbiam przede wszystkim za bardzo dobrą jakość. Bo to właśnie jakość lakieru jest dla mnie najważniejsza w manicure hybrydowym. Lakier hybrydowy ma się trzymać na paznokciach, nie odpryskiwać, nie ścierać się i nie tracić połysku. I Semilac po prostu się sprawdza. Na moich paznokciach potrafi utrzymać się do trzech tygodni, aczkolwiek z powodu odrostu zwykle zmieniam kolor po około dwóch tygodniach. Przez cały ten okres nie muszę się martwić o swoje paznokcie i swój manicure. Po dwóch tygodniach czasem zdarzają się już małe ubytki w moim manicure ale tak jak napisałam, rzadko zdarza mi się nie zmienić koloru po upływie dwóch tygodni, więc nie stanowi to dla mnie dużego problemu.

Lakiery hybrydowe Semilac bardzo dobrze się aplikują. Zarówno długość jak i grubość pędzelka są dla mnie idealne i sprawiają, że malowanie paznokci jest nimi bardzo proste. Ułatwiają też precyzyjne rozprowadzenie lakieru po paznokciu co jest niezwykle ważne w manicure hybrydowym. Konsystencja lakieru jest idealna, wystarczająco gęsta aby nie sprawiać problemu w aplikacji i utwardzaniu pod lampą.

Lakiery hybrydowe Semilac są całkiem nieźle napigmentowane, zwykle wystarczą dwie warstwy do osiągnięcia pożądanego odcienia i idealnego krycia. Dużym plusem jest to, że dobrze współpracują z bazami i topami innych marek. Ja dosyć często nakładam je na swoją ulubioną witaminową bazę Indigo, i nie ma to żadnego  wpływu na aplikację czy trwałość lakieru.

Lubię też buteleczki, w które opakowane są same lakiery. Są zwykle czarne (poza niektórymi kolekcjami), dosyć ciężkie i proste. Dzięki temu bardzo elegancko prezentują się na toaletce i po prostu cieszą oko (zwłaszcza w grupie;-))

Zdejmowanie hybrydy również nie jest szczególnie problematyczne. Po około 15 minutach trzymania paznokcia w waciku nasączonym acetonem, lakier bardzo ładnie odchodzi. Często nie mam potrzeby używania bambusowego patyczka dzięki czemu nie uszkadzam płytki paznokcia.

Jedynym minusem lakierów hybrydowych Semilac jest to, że faktyczny kolor lakieru często odbiega od zdjęcia w sklepie online i naklejki na buteleczce. Warto o tym pamiętać podczas zakupów, zwłaszcza tych dokonywanych drogą internetową. Najprostszym rozwiązaniem jest chyba przejrzenie kilku stylizacji z naszym wybranym odcieniem w internecie. Dziewczyny bardzo chętnie dzielą się swoimi dokonaniami na Instagramie czy na różnych grupach na Facebooku. Tak więc jeśli chcemy uniknąć rozczarowania dobrze jest zrobić małe rozeznanie przed zakupem.

Lakiery hybrydowe Semilac

Lakiery hybrydowe Provocater

Lakiery hybrydowe Provocater to tak naprawdę druga marka, z którą się zetknęłam. Skusiły mnie chyba same buteleczki, które wyglądają po prostu pięknie. Są smukłe, eleganckie i zupełnie inne od tych, które widzimy u innych producentów lakierów hybrydowych.

Lakiery hybrydowe Provocater

cena: 29,99 zł.
Pojemność: 7 ml.
Ważność lakieru od otwarcia: brak informacji na buteleczce

Lakiery hybrydowe Provocater Lakiery hybrydowe Provocater

Nie mogłam się oprzeć i ufając obietnicom marki Provocater, od razu zakupiłam 5 kolorków. Sam zakup nie należał do najłatwiejszych, bo wybrać 5 odcieni z całej palety kolorów, jakie oferuje nam Provocater było niezwykle trudne. Provocater to przecudne kolory, jakże różniące się od tego co było dostępne na rynku.  Zakochałam się w tych lakierach od samego patrzenia, jeszcze zanim miałam okazję je przetestować na swoich paznokciach.

Strona marki Provocater jest bardzo profesjonalna, i uważam, że ich sklep internetowy jest naprawdę świetnie wykonany. Każdemu lakierowi dostępnemu w sklepie, towarzyszą zdjęcia już gotowych stylizacji, dzięki czemu możemy od razu sprawdzić  jak dany odcień rzeczywiście wygląda na paznokciach. Bardzo ułatwia to zakupy jak również jeszcze bardziej kusi i namawia do nabycia kolejnej buteleczki.

No i kilka zdań o samym lakierze. Byłabym nieuczciwa, gdybym pisała o lakierach hybrydowych Provocater w samych superlatywach. Niestety spotkało mnie małe rozczarowanie. Uważam, że bardzo ciężko maluje się nimi paznokcie. Jak dla mnie, pędzelek jest dużo za długi i ciężko o precyzję. Piękny kształt okazał się dla mnie kompletnie nie praktyczny, nie leży mi dobrze w dłoni i muszę się nieźle nagimnastykować, żeby coś z tego wyszło. Podejrzewam jednak, że pewnie w dużej mierze jest to kwestia wprawy i doświadczenia. To już musicie ocenić sami. Ja niestety jestem na NIE.

Co do jakości samego lakieru mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony przepiękne kolory, bardzo mocne napigmentowanie (czasem wystarczy jedna warstwa aby osiągnąć pożądany efekt), a z drugiej, dużo gorsza trwałość w porównaniu do innych marek dostępnych na rynku. Trwałość lakieru jest uwarunkowana różnymi czynnikami i z pewnością stan naszych paznokci odgrywa tu dużą rolę. Wydaje mi się jednak, że moje paznokcie są w bardzo dobrej formie, są mocne i bez żadnych problemów. Mimo to, lakiery hybrydowe Provocater odpryskują czasem już nawet po kilku dniach. Testowałam je z użyciem różnych baz i topów, również tych od Semilac czy Indigo, ale nie zauważyłam znaczącej poprawy.

Sam lakier jak dla mnie ma zbyt gęstą konsystencję. Do tego bardzo dziwnie zachowuje się podczas malowania. Niestety, każdy paznokieć muszę osobno bardzo szybko utwardzić pod lampą, bo lakier jakby się kurczy i nie pozostaje na miejscu. Nawet bardzo cieniutko nałożona warstwa lakieru nie robi różnicy i nie ułatwia wykonania manicure. Z tego powodu właśnie wykonanie całego manicure zajmuje naprawdę sporo czasu. Tak jak napisałam, posiadam pięć kolorów Provocater, i mimo że są to piękne odcienie, to bardzo niechętnie do nich wracam z tego właśnie powodu.

Dużym plusem jest łatwość ściągania, lakier bardzo szybko odrywa się od płytki paznokcia po niedługim moczeniu w acetonie. Nie ma potrzeby czekania w nieskończoność czy skrobania. Usuwa się je dużo szybciej niż lakiery Semilac czy NeoNail.

Lakiery hybrydowe Provocater to dosyć młoda jeszcze polska marka i pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie pracować nad formułą swoich lakierów i wkrótce dorówna jakością swoim konkurentom. Wtedy na pewno bardzo chętnie do nich wrócę. Puki co, poprzestanę na tych odcieniach, które już znajdują się w mojej kolekcji.

Koniecznie dajcie znać jakie były wasze doświadczenia z lakierami hybrydowymi Provocater. Jestem ciekawa, czy jest to tylko moje odczucie co do tej marki.

Lakiery hybrydowe Provocater Lakiery hybrydowe Provocater Lakiery hybrydowe Provocater

Lakiery hybrydowe NeoNail

Reklamy z piękną Joanną Krupą zrobiły swoje i w tym roku przekonałam się do lakierów hybrydowych NeoNail. W moim rodzinnym mieście Zamościu znalazłam stoisko NeoNail i dzięki przemiłej pani obsługującej je, aż 8 buteleczek trafiło do mojej kolekcji lakierów hybrydowych! NeoNail ma do zaoferowania bardzo szeroką gamę kolorów, więc było w czym wybierać!

Lakiery hybrydowe NeoNail

Cena:27,90 zł- 34,00 zł (w zależności od kolekcji)
Pojemność- 6 ml (dostępne również 15 ml. w nieco wyższej cenie)
Ważność lakieru od otwarcia: 12 miesięcy

Lakiery hybrydowe NeoNail Lakiery hybrydowe NeoNail

Buteleczki bardzo przypominają te od Semilac. Są czarne, dosyć ciężkie i równie ładnie prezentują się na półce. Bardzo mi odpowiada pędzelek, który swoim kształtem i długością jest bardzo podobny do pędzelków Semilac. Fajnie trzymają się w dłoni i niesamowicie ułatwiają precyzyjne nałożenie lakieru na paznokieć. Jeśli chodzi o konsystencję lakierów, to jest bardzo fajna. Nie za gęsta i nie za rzadka. Lakier pozostaje na swoim miejscu i po prostu fajnie i wygodnie się nim maluje.

Warto jednak pamiętać, że ciemniejsze kolory warto nakładać jak najcieńszą warstwą aby uniknąć problemu z utwardzaniem pod lampą. Taką wskazówkę otrzymałam dokonując zakupu moich pierwszych lakierów hybrydowych NeoNail i zdaje się sprawdzać. Jak dotąd nie napotkałam żadnych problemów.

Trwałość lakieru jest bardzo dobra. Jest to jedyna marka, która sprawdziła się u mnie lepiej niż lakiery hybrydowe Semilac. Lakiery NeoNail trzymają się u mnie bardzo długo i nawet po trzech tygodniach, mój manicure utrzymuje się w nienaruszonym stanie. Gdyby nie odrost widoczny u mnie już po około dwóch tygodniach, z pewnością nie miałabym potrzeby na zmianę koloru. Lakiery hybrydowe NeoNail prezentują się rewelacyjnie, nie tracą połysku i nie ścierają się. Lakier jest bardzo trwały i nie straszne mu sprzątanie bez rękawiczek, zmywanie naczyń i inne robótki domowe. Uwierzcie mi- jest to mega wygoda dla wiecznie zabieganych ale lubiących jednocześnie dobrze wyglądać.

Z manicure hybrydowym wykonanym tymi lakierami, również nie muszę się obawiać o swoje paznokcie. Podobnie jak z lakierami Semilac i Provocater, nie zauważyłam żadnych reakcji alergicznych, a moje paznokcie nadal wydają się być w całkiem niezłym stanie.

Podobnie jak lakiery Semilac, hybrydy NeoNail zdają się całkiem nieźle współpracować z bazami i topami innych dostępnych na rynku marek. Z powodzeniem można je stosować z bazami Semilac czy Indigo. Nie wpływa to ani na trwałość lakieru ani na samą aplikację.

Zdejmowanie hybrydy wykonanej lakierami NeoNail jest nieco trudniejsze niż tej wykonanej lakierami Semilac czy Provocater. Nawet po 20 minutach z nasączonym acetonem wacikiem, lakier dosyć niechętnie schodzi z paznokcia i najczęściej użycie bambusowego patyczka jest niezbędne. Lakier jest jednak już na tyle miękki, że delikatne skrobanie zdaje się nie uszkadzać płytki paznokcia i sam zabieg jest szybki i bezproblemowy.

NeoNail to jak dotąd chyba moja ulubiona marka lakierów hybrydowych. Uwielbiam NeoNail głownie ze względu na piękne kolory dostępne w ich ofercie i niesamowitą trwałość. Jestem pewna, że moja kolekcja NeoNail stale będzie się powiększać o kolejne nowości.

Lakiery hybrydowe NeoNail Lakiery hybrydowe NeoNail Lakiery hybrydowe NeoNail

 

Lakierów hybrydowych mamy Lakiery hybrydowe podbiły ostatnio nasze serca. Wybór jest duży i nowe marki co jakiś czas pojawiają się na rynku.  Jak wybrać ten idealny? Jedynym wyjściem jest chyba metoda prób i błędów. To chyba jedyny sposób, żeby znaleźć te, które nam odpowiadają i spełniają nasze oczekiwania. Na nasz wybór bez wątpliwości wpływa  gama dostępnych kolorów, ale nawet najpiękniejszy kolor będzie źle wyglądał z ubytkiem na naszym paznokciu. Dlatego dla mnie najistotniejsza jest jakość i trwałość. Lakiery hybrydowe, które ja wybieram, muszą przede wszystkim długo utrzymywać się na moich paznokciach i pięknie się prezentować. Ja już znalazłam swoje ulubione, a wy? Jakich lakierów hybrydowych używacie najchętniej?

Lakiery hybrydowe Lakiery hybrydowe Lakiery hybrydowe Lakiery hybrydowe

 

UdostępnijShare on Facebook20Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest7

Zobacz także

2 komentarze

justine 6 listopada 2017 at 2:26 PM

a pracowałaś może na lakierach Nailac? szukam rzetelnej oceny, a ostatnio dużo o nich słychac 🙂

Reply
Ania 6 listopada 2017 at 2:40 PM

Niestety nie miałam z nimi jeszcze styczności. A szkoda bo mają bardzo ładną gamę kolorów! Na pewno napiszę o nich jak będę miała okazję przetestować.

Reply

Leave a Comment