Podkład Dior Forever Undercover- Recenzja

Podkład Dior Forever Undercover- Recenzja

W ubiegłym roku Dior przedstawił nam kilka nowości kosmetyków do makijażu, w tym kilka naprawdę bardzo dobrych podkładów. Jednym z nich jest Dior Forever Undercover.

Jak wiecie, w kwestii podkładów nie lubię eksperymentować i zwykle trzymam się swoich ulubieńców. Podkładu Diora nie miałam już od bardzo dawna i tak jak wśród innych marek mam jakieś tam mniejsze i większe rozeznanie, tak fluidy Diora to dla mnie teren prawie nieznany.

Padło na Dior Forever Undercover, głównie z powodu obietnicy naprawdę mocnego krycia i bardzo dobrej trwałości podkładu. Jako że na to hasło łatwo mnie złapać, stałam się posiadaczką tego oto cuda.

Dior zapewnia, że Forever Undercover to podkład odporny na niemalże wszystko, który wytrzyma nie jedno, a jego matowe wykończenie likwiduje konieczność wykańczania makijażu pudrem sypkim. Jakby tego było mało, mamy go prawie nie odczuwać na twarzy, gdyż jest lekki, mało widoczny, świeży i przyjemny. Zawdzięczamy to starannie dobranym pigmentom mineralnym zapewniającym jednocześnie mocne, ale i subtelne wykończenie. Dlatego, że podkład jest stworzony na bazie wody, nie powinien więc wysuszać naszej cery. Idealny dla właścicielek cery suchej i mieszanej. Biorę! No bo czego można chcieć więcej od podkładu?😊

Mój odcień: 022 Cameo
Cena: £36.00 (Boots, UK), 205 zł. (Sephora, Polska)
Opakowanie: tubka
Pojemność: 40 ml
Zapach: Świeży

Dior Forever Undercover

Moja Opinia

Nie będę owijać w bawełnę i powiem wam prosto z mostu. Dior Forever Undercover to najlepszy podkład jaki w życiu miałam. Jestem nim szczerze zachwycona i wiem, że zostanie ze mną na długo. Dlaczego? Już wam tu szybciutko piszę.

Konsystencja, krycie i wykończenie

Po pierwsze, Dior Forever Undercover to naprawdę mocne krycie. Jak dotąd nie spotkałam się z podkładem, który radził sobie z moimi przebarwieniami tak świetnie. Jeśli masz problem z kolorytem swojej cery, ten podkład jest dla Ciebie. Co ciekawe, Dior Forever Undercover nie tworzy brzydkiej maski na twarzy. Jego konsystencja jest dosyć płynna, ale nie przesadnie. Po rozprowadzeniu na twarzy, podkład zmienia się, jakby zastyga, tworząc delikatną, satynową powłoczkę. Mamy tu jednak do czynienia z bardzo subtelnym, delikatnym wykończeniem. W niczym nie przypomina te, które spotykałam wcześniej przy podkładach mocno kryjących, chociażby takich jak Estee Lauder Double Wear. A to wielki plus. Jakby tego było mało, wykończenie jakie daje nam ten podkład, eliminuje konieczność nałożenia pudru sypkiego. Makijaż już na poziomie podkładu jest skończony.

Trwałość

Jego kolejną, wielką zaletą jest jego trwałość. Dior obiecuje nam 24 godzinne krycie. Ja nie noszę makijażu 24 godziny na dobę (i mam nadzieję, że i Wy nie), więc ciężko mi to ocenić, ale mogę zdecydowanie potwierdzić, że od samego ranka, do powrotu z pracy, podkład w stanie nietkniętym jest na buzi. Co ciekawsze, nie straszny mu deszcz (już kilka razy miałam okazję się o tym przekonać), pot czy nasz dotyk! Same wiecie jak trudno znaleźć fluid, który nie brudzi nam ubrań i nie pozostawia brzydkich, pomarańczowych plam na palcach za każdym razem, gdy się dotkniemy. Dior Forever Undercover po prostu pozostaje na naszej twarzy, i to w całości. Nie wiem jak wy, ale dla mnie to absolutna nowość i strasznie mi się to podoba!

Uwielbiam to jak moja buzia wygląda z tym podkładem. Wszelkie zmarszczki czy załamania w kącikach ust nie są podkreślone mimo upływu godzin, a czoło wcale się nie świeci. Moje ulubione podkłady utrzymywały moją strefę T w nienagannym stanie przez kilka godzin, ale nigdy przez cały dzień. Niezwykle miło jest mieć makijaż, na którym możesz polegać. Nie znoszę poprawek w ciągu dnia, bo najzwyczajniej w świecie nie mam na nie czasu. Z Dior Forever Undercover, w końcu nie muszę się o to martwić.

Wydajność

Moją pierwszą tubkę otworzyłam w październiku 2018 i do tej pory jej używam. Maluję się codziennie i tylko tym podkładem. Jest on naprawdę wydajny. Na pewno w dużej mierze jest to zasługa jego sporej pojemności, bo Dior Forever Undercover to aż 40 ml podkładu. Najczęściej spotykałam się z podkładami o pojemności 30-35 ml i wystarczały na sporo krócej.  Te dodatkowe 5-10 ml jednak robi różnicę.

Dior Forever Undercover jest dostępny w 24 odcieniach i wydaje mi się, że to całkiem sporo. Mnie udało się dobrać idealny do tonacji mojej cery. Noszę odcień 022 Cameo, ale pamiętajcie, że to akurat jest sprawa bardzo indywidualna. Najlepiej jest wybrać się do drogerii i tam poprosić o dopasowanie odpowiedniego odcienia.

Jak dla mnie jedynym minusem jest buteleczka, a raczej jej brak. Tutaj mamy raczej do czynienia z tubką. Zdecydowanie preferuję podkłady w szklanych buteleczkach z pompką, ale cóż…. Nie można mieć wszystkiego.

Dior Forever Undercover

Podsumowanie

Zalety

  • Bardzo dobre krycie, które dzięki konsystencji można stopniować
  • Świetna trwałość
  • Podkład nie oksyduje
  • Subtelne wykończenie
  • Nie podkreśla zmarszczek
  • Nie zapycha porów
  • Przyjemny zapach
  • Spora gama odcieni
  • Skład, który nie wysusza, zapewniając jednocześnie matowe wykończenie makijażu
  • Duża pojemność podkładu
  • Duża wydajność

Wady

  • Wysoka cena
  • Opakowanie mało estetyczne
  • Brak pompki

Zastanawiałam się długo jak zabrać się za tą recenzję, bo dobór podkładu to bardzo osobista kwestia. Jest tak wiele czynników, które decydują o tym czy dany podkład się u nas sprawdzi czy nie. Ciężko powiedzieć komuś- on jest genialny, musisz go mieć! O tym czy jest to podkład dla Ciebie zadecyduje typ Twojej cery, ilość przebarwień, niedoskonałości czy problemów z jakimi być może się zmagasz, a nawet wiek czy tryb życia. Jak widzicie w moim przypadku zalety przeważają tą niewielką liczbę wad, które udało mi się znaleźć. Podkład Dior Forever Undercover zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie.

Robiąc małe rozeznanie na jego temat natrafiłam na całą masę negatywnych opinii na różnych forach kosmetycznych co mnie bardzo zdziwiło. Ja nie zgadzam się z żadną z nich. Jednak to czy warto kupić ten podkład czy nie jak zawsze pozostawiam wam. Podkłady mają to do siebie, że jednym pasują innym nie. Ale zdecydowanie zachęcam was, abyście pobiegły przynajmniej po próbki tego podkładu. Dla mnie jest on wielkim zaskoczeniem na plus. Nie ukrywam, że jestem nim zachwycona, ale domyślam się, że to już odkryłyście czytając ten wpis.

Dior Forever Undercover
Dior Forever Undercover

Komentarzy: 4

  1. Olga
    22 lutego 2019 / 10:56 PM

    My favourite ever to chanel , super kryjacy ale jednoczesnie delikatny , plynny ale lekko matujacy i pudrowy – jednak dobra firma robi robote ! Jak juz zaczne sie znowu malowac to wyprobuje i diora 🙂

    • Ania
      Autor
      23 lutego 2019 / 11:49 AM

      Ja Chanel nigdy nie próbowałam, tylko kilka próbek, które dostałam w drogerii i jakoś nie były dla mnie. Może kiedyś się skuszę 🙂

  2. Aniax
    21 lutego 2019 / 9:33 AM

    Właśnie kupiłam double wear ale dzięki za tą recenzje bo napewno spróbuję kolejnym razem x

    • Ania
      Autor
      21 lutego 2019 / 8:19 PM

      Dziękuje Ci Aniu za komentarz 🙂 Myślę że Dior Forever Undercover by Ci podpasował. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *