Sposoby na niemowlaka niejadka

12 kwietnia 2016

 

N20150918_105640518_iOSależałoby chyba zacząć od krótkiego sprostowania: nasza Maya nie jest niejadkiem!  Co prawda ma dopiero 13 miesięcy ale jak na razie kłopotów z jedzeniem nie doświadczamy. I oby to się nie zmieniło 🙂 Wielu naszych znajomych jednak często zarzuca nas najróżniejszymi historiami o ich małych niejadkach i o tym do jakich sposobów musza się uciekać aby wdusić (tak- to chyba najodpowiedniejsze słowo) w swoje pociechy obiadek czy śniadanko. Moim skromnym zdaniem dziecko nie jest niejadkiem od urodzenia, staje się nim poprzez nieświadome postępowanie rodziców, które sprawia że posiłki stają się stresującym doświadczeniem dla niemowlaka.

No więc jak my to robimy? Przede wszystkim trzymamy się tych oto zasad choćby nie wiem co!

Rutyna i koniec podjadania między posiłkami.

Pamiętam gdy po raz pierwszy przeczytałam „Język niemowląt” gdy byłam w ciąży. To ta książka właśnie uświadomiła mi jak ważna jest rutyna w życiu niemowlaka. To samo dotyczy jedzenia. Pilnujcie stałych pór posiłków jeśli chcecie aby wasze niemowlę chętnie jadło. I co najważniejsze- zrezygnujcie lub ograniczcie do minimum dokarmianie swoich pociech między posiłami. Chyba najgorsze co można zrobić to oferowanie dziecim przeróżnych zapychaczy typu chrupki, soki, słodycze. Nie dość że to szybka droga do otyłości i innych problemów zdrowotnych to skutecznie zmniejszają apetyt naszych dzieci i powodują, że niechętnie siadają do posiłków. Jeśli nasze dziecko koniecznie domaga się czegoś „na ząbek” to proponuje chrupki czy biszopciki zastąpić owocem lub warzywami. Od zawsze mamy dla Mai przygotowaną miseczkę z marchweczkami, jabłuszkami i innymi tego typu właśnie przekąskami. Mała je uwielbia!

NIE dla sztucznych przypraw!

Czy wiecie że sztuczne przyprawy niszczą kubki smakowe niemowląt w wyniku czego przestają dziecku smakować naturalne produkty?! Warto więc unikać przypraw i produktów zawierających sztuczne wzmacniacze smaków i zapachów jeśli chcecie aby dieta waszego dziecka była oparta na warzywach i owocach a nie na chrupkach i słodyczach.

Unikaj soków z kartonów

Chodzi oczywiście o soki słodzone. Nie od dziś wiadomo, że słodzone soki powodują wyraźne zmniejszenie apetytu u dziecka i dostarczają jedynie niepotrzebnych pustych kalorii i składników odżywczych. Maya bardzo długo piła tylko wodę między posiłkami. Teraz czasem dostaje sok śliwkowy czy jabłkowy ale robiony przez nas. Jeśli decydujemy już się na podawanie dziecku gotowych soczków zdecydowanie doradzałabym poszukać czegoś bez cukru i innych ulepszaczy.

Ostrożnie z produktami mlecznymi

Ostatnio w rozmowie z naszą padiatrą dowiedziałam się, że u wielu dzieci produkty mleczne takie jak mleko, jogurty, sery itp., są główną przyczyną powstawania śluzu co z kolei sprzyja przeziębieniom, infekcjom górnych dróg oddechowych czy zapaleniu ucha. Ale co ciekawsze, okazuje się że produkty mleczne właśnie osłabiają apetyt! Bardzo często dzieci nie wykazują checi jedzenia innych potraw dopóki nie ograniczy się im produktów mlecznych. Tym sposobem, mamy w domu „niejadka”.

Świeć przykładem!

Wszyscy wiemy że niemowlę czy starsze dziecko chce robić to co rodzice. Jeśli chcesz aby Twoje dziecko zdrowo jadło pomyśl nad zmianą swoich własnych nawyków żywieniowych. Ja już będąc w ciąży przeszłam na tak zwane zdrowe odżywianie. Oj ciężko było zrezygnować z coli czy słodyczy ale czego się nie robi dla zdrowej ciąży i zdrowego bobasa 🙂 Odkąd pojawiła się Mayusia, staramy się jak najczęściej jadać razem przy stole. Oprócz tego że jest to doskonała okazja do spędzenia czasu jako rodzina, Maya już od małego widzi co jemy i naśladuje!

Nie zmuszaj do jedzenia!

Odkąd zaczęliśmy wprowadzać Mai stałe pokarmy, trzymamy się zasady, że nie wmuszamy w nią jedzenia. Gdy zaczyna się bawić kawałeczkami marchewek i rozglądać za innymi atrakcjami jest to dla nas jasny sygnał, że nie jest już głodna. I już. Tak kończy się każdy jej posiłek. Nie ma u nas historii typu „za babcię, za dziadka, tatusia, kota itp.” Nie ma potrzeby stwarzać u niemowlaka negatywnych skojarzeń z porą posiłku, a takie zapewne powstają przy mizernych próbach  nakłaniania dzieci do jedzenia kiedy nie są już głodne albo zwyczajnie im nie smakuje. Przy wprowadzaniu nowych produktów do menu niemowlaka trzeba po prostu zaakceptować fakt, że ma ono prawo niektórych rzeczy zwyczajnie nie lubić. Podobno niemowlę dopiero po ok 10 próbach skosztowania danego pokarmu  jest w stanie stwierdzić czy mu smakuje. Tak więc drodzy rodzice, dajcie sobie spokój jeśli ten groszek czy kalafior nadal jest przez wasze dziecko wypluwany i nie zmuszajcie! Szanujmy smaki naszych pociech 🙂

Chwal i rób tylko fajne, zabawne jedzonko!

Zwykle rodzice zwracają uwagę gdy dziecko nie chce jeść a ja myślę, że powinno być odwrotnie. My naszą córeczkę zawszy chwalimy jak ładnie zjada posiłek, zwłaszcza gdy po raz pierwszy próbuje nowe smaki. Nawet gdy kończy się na jednym gryzie to i tak bijemy brawo za sam fakt że podjęła próbę. Posiłek powinien kojarzyć się dziecku z czymś bardzo przyjemnym dla niego i rodziców. Maya cieszy się już na sam widok mnie przygotowującej jej krzesełko do jedzenia i czeka z niecierpliwością na swoją miseczkę. Wiem że nie zawsze jest to łatwe ale wmiare możliwości staramy się też aby Mai talerz wyglądal kolorowo i zachęcająco. Przecież nawet my dorośli lubimy mieć ładnie na talerzu!

20150902_155655146_iOS

Jak na razie nasza Mayeczka niejadkiem zdecydowanie nie jest i mamy nadzieje, że tak zostanie. Mam nadzieję, że tych kilka rad, które opisałam powyżej i których sami się trzymamy pomogą i wam. Dla nas zawsze najważniejsze było żeby wykształcić u naszej córeczki zdrowe nawyki żywieniowe bo nawyki żywieniowe wykształcone już w tym okresie będą towarzyszyć jej przez cale życie!  Myślę, że warto o tym pamiętać drodzy rodzice.

 

 

 

UdostępnijShare on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0

Zobacz także

Leave a Comment